<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:geo="http://www.w3.org/2003/01/geo/wgs84_pos#" xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/"
	>

<channel>
	<title>project- wildlife</title>
	<atom:link href="http://projectwildlife.wordpress.com/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://projectwildlife.wordpress.com</link>
	<description>Saving wonderful world of wild animals.</description>
	<lastBuildDate>Tue, 29 May 2012 05:29:47 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.com/</generator>
<cloud domain='projectwildlife.wordpress.com' port='80' path='/?rsscloud=notify' registerProcedure='' protocol='http-post' />
<image>
		<url>http://1.gravatar.com/blavatar/dc9bd5eeabcfe8c32ea038aff1bf82c0?s=96&#038;d=http%3A%2F%2Fs2.wp.com%2Fi%2Fbuttonw-com.png</url>
		<title>project- wildlife</title>
		<link>http://projectwildlife.wordpress.com</link>
	</image>
	<atom:link rel="search" type="application/opensearchdescription+xml" href="http://projectwildlife.wordpress.com/osd.xml" title="project- wildlife" />
	<atom:link rel='hub' href='http://projectwildlife.wordpress.com/?pushpress=hub'/>
		<item>
		<title>Operacja Dzika Ameryka w konkursie Stypendium z Wyboru!</title>
		<link>http://projectwildlife.wordpress.com/2012/05/22/operacja-dzika-ameryka-w-konkursie-stypendium-z-wyboru/</link>
		<comments>http://projectwildlife.wordpress.com/2012/05/22/operacja-dzika-ameryka-w-konkursie-stypendium-z-wyboru/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 22 May 2012 19:38:57 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nataliavet</dc:creator>
				<category><![CDATA[Planowane wyprawy]]></category>
		<category><![CDATA[Wolontariat]]></category>
		<category><![CDATA[Ameryka Południowa]]></category>
		<category><![CDATA[Bolivia]]></category>
		<category><![CDATA[dzikie zwierzęta]]></category>
		<category><![CDATA[stypendium z wyboru]]></category>
		<category><![CDATA[weterynaria]]></category>
		<category><![CDATA[wolontariat]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://projectwildlife.wordpress.com/?p=1100</guid>
		<description><![CDATA[Była już Azja, była też Afryka. Poznałam prawdziwe piękno tego świata, którym jest dla mnie wolność i niezależność niesamowitych, dzikich zwierząt. Zanurzając się w gęstwiny egzotyki za każdym razem doznawałam uczucia pełni szczęścia, dlatego wiem, że moja pasja może stać się zajęciem na całe życie. Ogromnie tego pragnę. Jako kolejny krok w drodze do realizacji [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=projectwildlife.wordpress.com&#038;blog=18709878&#038;post=1100&#038;subd=projectwildlife&#038;ref=&#038;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_1103" class="wp-caption alignleft" style="width: 235px"><a href="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/05/327534138_512824a696.jpg"><img class="size-medium wp-image-1103" style="border:2px solid black;margin:2px;" title="327534138_512824a696" src="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/05/327534138_512824a696.jpg?w=225&h=300" alt="" width="225" height="300" /></a><p class="wp-caption-text">W Boliwii spotkam się z jaguarami (także z tym na zdjęciu), wyjcami, pancernikami i innymi cudacznymi zwierzakami.</p></div>
<p>Była już Azja, była też Afryka. Poznałam prawdziwe piękno tego świata, którym jest dla mnie wolność i niezależność niesamowitych, dzikich zwierząt. Zanurzając się w gęstwiny egzotyki za każdym razem doznawałam uczucia pełni szczęścia, dlatego wiem, że moja pasja może stać się zajęciem na całe życie. Ogromnie tego pragnę.</p>
<p>Jako kolejny krok w drodze do realizacji celu obrałam nowy kierunek &#8211; Amerykę Południową. W końcu tam mnie jeszcze nie było <img src='http://s0.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Planuję zaszyć się w sercu amazońskiej dżungli oraz posmakować życia w dziczy i otoczeniu tego wszystkiego, co tak bardzo mnie fascynuje. Będą to dni ciężkiej pracy, ponieważ w tak odległych zakątkach brakuje znawców medycznego fachu gotowych do wyrzeczenia się udogodnień współczesnej cywilizacji. Bycie wolontariuszem przynosi jednak znacznie cenniejsze wynagrodzenie, niż można by się spodziewać &#8211; wzbogaca duszę i pozwala na czystą radość.</p>
<p><strong>Boliwia</strong> to kraj, z którego najliczniej uprowadza się zwierzęta, kradnie młode ich matkom i rozbija rodziny. Zniewolone trafiają na czarny rynek oraz do szukających zysku pseudomiłośników. Te, które mają na tyle szczęścia i zostaną uratowane z rąk okrutników, często są w bardzo słabym stanie tak zdrowotnym, jak i psychicznym. Tutaj zaczyna się rola ośrodka, do którego pragnę się udać. Okaleczone sieroty mają tam szansę nie tylko na opiekę medyczną, ale też na lekcję życia w dziczy, którą zbyt wcześnie im odebrano. Dzięki temu zwierzęta ostatecznie mogą powrócić do świata, który do nich należy.</p>
<p><a href="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/05/big.jpg"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-1101" title="big" src="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/05/big.jpg?w=150&h=150" alt="" width="150" height="150" /></a>Jako wolontariuszka w Boliwii będę miała okazję poznać z bliska wiele przedziwnych stworzeń, których nie zobaczyłabym nawet w ZOO. To też możliwość sprawdzenia moich dotychczasowych umiejętności w pracy z dzikimi zwierzętami, a także zdobycia nowego doświadczenia. Jednakże tym razem <strong>powodzenie tego projektu zależy od Was, drodzy Czytelnicy</strong>. Ponieważ koszty wyjazdu są dla mnie barierą nie do pokonania &#8211; postanowiłam zgłosić mój pomysł w studenckim konkursie. <strong>Oddając glosy na moją aplikację, pomożesz mi w realizacji wyjątkowej pasji.</strong></p>
<p><span style="text-decoration:underline;">Instrukcja głosowania:</span></p>
<p>- wejdź na aplikację: <a href="http://stypendiumzwyboru.absolvent.pl/uczestnicy/operacja-dzika-ameryka-1083" target="_blank">http://stypendiumzwyboru.absolvent.pl/uczestnicy/operacja-dzika-ameryka-1083</a></p>
<p>- połącz się z facebookiem używając ikony w dolnym lewym rogu</p>
<p>- następnie w tym miejscu pojawi się różowy przycisk z napisem &#8220;oddaj głos&#8221;</p>
<p>- klikasz i pomagasz mi ratować dzikie zwierzęta Ameryki Płd.</p>
<p><strong>Za wsparcie ogromnie wszystkim dziękuję!</strong></p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/projectwildlife.wordpress.com/1100/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/projectwildlife.wordpress.com/1100/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/projectwildlife.wordpress.com/1100/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/projectwildlife.wordpress.com/1100/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/projectwildlife.wordpress.com/1100/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/projectwildlife.wordpress.com/1100/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/projectwildlife.wordpress.com/1100/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/projectwildlife.wordpress.com/1100/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/projectwildlife.wordpress.com/1100/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/projectwildlife.wordpress.com/1100/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/projectwildlife.wordpress.com/1100/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/projectwildlife.wordpress.com/1100/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/projectwildlife.wordpress.com/1100/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/projectwildlife.wordpress.com/1100/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=projectwildlife.wordpress.com&#038;blog=18709878&#038;post=1100&#038;subd=projectwildlife&#038;ref=&#038;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://projectwildlife.wordpress.com/2012/05/22/operacja-dzika-ameryka-w-konkursie-stypendium-z-wyboru/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/6f6f444d75305ee428cdd059a85bc7fb?s=96&#38;d=monsterid&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">nataliavet</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/05/327534138_512824a696.jpg?w=225" medium="image">
			<media:title type="html">327534138_512824a696</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/05/big.jpg?w=150" medium="image">
			<media:title type="html">big</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Na tropie dzikich zwierząt</title>
		<link>http://projectwildlife.wordpress.com/2012/04/15/na-tropie-dzikich-zwierzat/</link>
		<comments>http://projectwildlife.wordpress.com/2012/04/15/na-tropie-dzikich-zwierzat/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 15 Apr 2012 18:51:45 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nataliavet</dc:creator>
				<category><![CDATA[Operacja Dzika Afryka]]></category>
		<category><![CDATA[Wolontariat]]></category>
		<category><![CDATA[Zrealizowane projekty]]></category>
		<category><![CDATA[Afryka]]></category>
		<category><![CDATA[dzikie zwierzęta]]></category>
		<category><![CDATA[RPA]]></category>
		<category><![CDATA[tropienie]]></category>
		<category><![CDATA[wolontariat]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://projectwildlife.wordpress.com/?p=1071</guid>
		<description><![CDATA[Będąc w Afryce nigdy nie miałam dość podziwiania i spoglądania na tętniącą zielenią przyrodę oraz jej dzikich mieszkańców, zajętych swoimi codziennymi sprawami. Na szczęście mieszkając w buszu takich okazji nie brakowało. Sam ośrodek położony był wewnątrz parku i odgrodzony siatką, co zapewniało względne bezpieczeństwo wolontariuszom, pracownikom i przede wszystkim trzymanym tam zwierzętom. Bardzo często dzicy [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=projectwildlife.wordpress.com&#038;blog=18709878&#038;post=1071&#038;subd=projectwildlife&#038;ref=&#038;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Będąc w Afryce nigdy nie miałam dość podziwiania i spoglądania na tętniącą zielenią przyrodę oraz jej dzikich mieszkańców, zajętych swoimi codziennymi sprawami. Na szczęście mieszkając w buszu takich okazji nie brakowało. Sam ośrodek położony był wewnątrz parku i odgrodzony siatką, co zapewniało względne bezpieczeństwo wolontariuszom, pracownikom i przede wszystkim trzymanym tam zwierzętom. Bardzo często dzicy goście podchodzili zaciekawieni pod samą bramę. Ja również odwiedzałam ich każdego dnia, choćby w drodze na śniadanie i kolację do oddalonej nieco restauracji.</p>
<div id="attachment_1075" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a href="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/04/img_3390.jpg"><img class="size-medium wp-image-1075" title="IMG_3390" src="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/04/img_3390.jpg?w=300&h=168" alt="" width="300" height="168" /></a><p class="wp-caption-text">Ile żyraf widzisz na obrazku? odp: 6!</p></div>
<p>Zwłaszcza wieczorami miałam doskonałą okazję przyjrzeć się zwierzętom, które prowadzą nocny tryb życia i nie sposób ich wypatrzeć za dnia. Z latarką w ręku i aparatem w pogotowiu przeczesywałam park szukając tajemnic, które kryją się w najciemniejszych jego zakamarkach. Raz szakal zabłysnął bystrymi oczami i ukrył się szybko w gęstej roślinności. To zaś napotkałam małą, śpiącą żyrafkę z szyją owiniętą wokół własnego ciała; nieco dalej odpoczywała reszta rodziny. Cisza i cierpliwość to zalety najlepszego tropiciela. W końcu po paru dniach udało mi się wypatrzyć małpiatkę galago. Jedną z nich opiekowaliśmy się w ośrodku, ale po raz pierwszy miałam okazję przyjrzeć się jej w naturalnym środowisku, gdyż są aktywne tylko nocą.</p>
<div id="attachment_1076" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a href="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/04/cheetah-041.jpg"><img class="size-medium wp-image-1076" title="cheetah 041" src="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/04/cheetah-041.jpg?w=300&h=200" alt="" width="300" height="200" /></a><p class="wp-caption-text">Galago lub też Bushbaby to małpiatka o nocnym trybie życia</p></div>
<p>Również weterynarz, a może zwłaszcza on, powinien umieć poruszać się po buszu i znać zasady, jakimi rządzi się ten świat. Dlatego jednym z elementów szkolenia, jakie przechodzili studenci w Moholoholo, był kurs tropienia zwierząt. Już o świcie podekscytowana czekałam na mojego przewodnika  w umówionym miejscu. U boku wprawnego tropiciela i jego broni, którą zawsze nosi w pogotowiu, mogłam się czuć bezpiecznie. Już po paru krokach szybkim marszem Jan nagle pochylił się i dostrzegł włos zebry. Na podstawie koloru piasku i ukrytych śladów określił, jak dawno temu stado przemierzało tę okolicę. To niesamowite, jak wiele wskazujących wniosków można wyciągnąć z otaczających nas i pozornie niezauważalnych drobiazgów. Kępki rozdartych liści pod drzewem &#8211; to znaczy, że tego dnia żyrafy były tu na śniadaniu. I faktycznie, już parę minut później między pniami drzew dały się zauważyć długie, zgrabne nogi afrykańskich &#8220;modelek&#8221;. Zamrugały zalotnie długimi rzęsami, kiedy znaleźliśmy się pośród całego ich stada. Jeden z samców miał wyraźnie ciemniejsze plamki &#8211; to oznaka starości. Żyrafy z wiekiem mogą stać się nawet całkiem czarne &#8211; w przyrodzie jednak rzadko można to zaobserwować, gdyż z reguły nie dożywają tak późnego wieku. Długoszyje zwierzęta przyglądały nam się przez pewien czas, jednakże szybko straciły zainteresowanie intruzami i pogalopowały z gracją w jakby zwolnionym tempie znikając w głębi zielonej gęstwiny.</p>
<div id="attachment_1087" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a href="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/04/part-4-185.jpg"><img class="size-medium wp-image-1087" title="part 4 185" src="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/04/part-4-185.jpg?w=300&h=225" alt="" width="300" height="225" /></a><p class="wp-caption-text">Ciemne plamy tej żyrafy to wynik podeszłego wieku. Z tyłu natomiast kryje się maleństwo.</p></div>
<p>Rzekę trzeba było po prostu przejść, na szczęście nie było głęboko. Ze względu na liczne węże, tudzież skorpiony, nawet nie zdejmowałam butów. Po drugiej stronie natrafiliśmy na pozostałości po porannej kłótni jeżozwierzy &#8211; ich kolce. Zebrałam kilka na pamiątkę i nawet udało mi się je przewieźć później do Polski. Maszerując dalej odkrywaliśmy kolejne ślady zwierząt. Nauczyłam się je rozróżniać i interpretować. Podążając za odchodami trafiliśmy w końcu na ogromną polanę &#8211; miejsce z marzeń. Niemal ze wszystkich stron otaczały nas stada rozbrykanych zebr. Żyrafy zaś widoczne były nawet z oddali, a pomiędzy nimi pasły się spokojnie antylopy gnu. Po raz pierwszy miałam okazję patrzeć na taką ilość dzikich zwierząt w jednym miejscu i szybko zakochałam się  w tym widoku.</p>
<p><a href="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/04/part-4-210.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-1088" title="part 4 210" src="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/04/part-4-210.jpg?w=300&h=225" alt="" width="300" height="225" /></a></p>
<p>Innym razem brałam udział w polowaniu na hipopotamy &#8211; oczywiście bezkrwawym, ale za to na przynętę. Załadowaliśmy samochód worami z granulkami paszy i wyruszyliśmy nad jezioro w piękne, leniwe popołudnie. Zwierzęta tego dnia wzięły sobie za główny cel nicnierobienie i odmówiły współpracy &#8211; mimo wyczekiwania w ciszy przez ponad godzinę, nie chciały wyjść z wody. Natomiast skorzystać z tak znakomitej okazji, jaką jest bufet z dostawą do domu, postanowiły guźce &#8211; a dokładniej mama z młodymi. Zajadały się w najlepsze nic sobie z nas nie robiąc, aż w końcu zniechęceni postanowiliśmy odjechać. Wymagało to jednak dodatkowego wsparcia, jako że poprzedniej nocy miała miejsce ulewna burza i ciężki samochód zagrzebał się w błocie. Wobec tego wolontariusze musieli zmobilizować się w sprawnej akcji i przepchnąć auto tuż obok kąpiących się hipopotamów. Dodam, że te leniwe grubaski są bardzo niebezpieczne i odpowiadają  za liczne ataki śmiertelne na ludzi. Te na szczęście nie były nami zainteresowane, a po posiłek pofatygowały się zaraz potem, jak odjechaliśmy znad jeziorka. Nie dając za wygraną, zatrzymaliśmy się kawałek dalej i wysiedliśmy z samochodu. Postanowiliśmy skradać się wśród wysokiej trawy do najbliższego wzgórza, skąd mogliśmy podglądać te tłuściochy w całej ich okazałości.</p>
<div id="attachment_1089" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a href="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/04/img_2105.jpg"><img class="size-medium wp-image-1089" title="IMG_2105" src="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/04/img_2105.jpg?w=300&h=200" alt="" width="300" height="200" /></a><p class="wp-caption-text">Leniwe popołudnie leniwego hipka</p></div>
<div id="attachment_1090" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a href="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/04/img_2121.jpg"><img class="size-medium wp-image-1090" title="IMG_2121" src="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/04/img_2121.jpg?w=300&h=200" alt="" width="300" height="200" /></a><p class="wp-caption-text">Darmowa wyżerka? Guźce muszą tam być!</p></div>
<div id="attachment_1092" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a href="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/04/img_2182.jpg"><img class="size-medium wp-image-1092" title="IMG_2182" src="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/04/img_2182.jpg?w=300&h=200" alt="" width="300" height="200" /></a><p class="wp-caption-text">Na smakowitą przynętę dały się złapać również i zebry</p></div>
<p>Zachowując ciszę i starając się pozostać niewidoczną dla hipopotamów podziwiałam ten wciąż nowy dla mnie świat i brałam moje pierwsze lekcje przetrwania w dziczy. A czas&#8230; zatrzymał się dla mnie.</p>
<p><a href="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/04/hippozebra-169.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-1091" title="hippo&amp;zebra 169" src="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/04/hippozebra-169.jpg?w=300&h=225" alt="" width="300" height="225" /></a></p>
<p style="text-align:center;"><strong>. . .</strong></p>
<p style="text-align:left;"><strong></strong>Jeśli podobał Wam się ten wpis i chcielibyście czytać więcej moich opowieści, to proszę, zagłosujcie na mnie w facebookowym konkursie: <a href="http://apps.facebook.com/jw_mojahistoria/p/586">http://apps.facebook.com/jw_mojahistoria/p/586</a> Dziękuję! <img src='http://s0.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/projectwildlife.wordpress.com/1071/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/projectwildlife.wordpress.com/1071/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/projectwildlife.wordpress.com/1071/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/projectwildlife.wordpress.com/1071/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/projectwildlife.wordpress.com/1071/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/projectwildlife.wordpress.com/1071/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/projectwildlife.wordpress.com/1071/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/projectwildlife.wordpress.com/1071/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/projectwildlife.wordpress.com/1071/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/projectwildlife.wordpress.com/1071/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/projectwildlife.wordpress.com/1071/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/projectwildlife.wordpress.com/1071/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/projectwildlife.wordpress.com/1071/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/projectwildlife.wordpress.com/1071/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=projectwildlife.wordpress.com&#038;blog=18709878&#038;post=1071&#038;subd=projectwildlife&#038;ref=&#038;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://projectwildlife.wordpress.com/2012/04/15/na-tropie-dzikich-zwierzat/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/6f6f444d75305ee428cdd059a85bc7fb?s=96&#38;d=monsterid&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">nataliavet</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/04/img_3390.jpg?w=300" medium="image">
			<media:title type="html">IMG_3390</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/04/cheetah-041.jpg?w=300" medium="image">
			<media:title type="html">cheetah 041</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/04/part-4-185.jpg?w=300" medium="image">
			<media:title type="html">part 4 185</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/04/part-4-210.jpg?w=300" medium="image">
			<media:title type="html">part 4 210</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/04/img_2105.jpg?w=300" medium="image">
			<media:title type="html">IMG_2105</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/04/img_2121.jpg?w=300" medium="image">
			<media:title type="html">IMG_2121</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/04/img_2182.jpg?w=300" medium="image">
			<media:title type="html">IMG_2182</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/04/hippozebra-169.jpg?w=300" medium="image">
			<media:title type="html">hippo&#38;zebra 169</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Lekcja anatomii w buszu</title>
		<link>http://projectwildlife.wordpress.com/2012/03/25/lekcja-anatomii-w-buszu-2/</link>
		<comments>http://projectwildlife.wordpress.com/2012/03/25/lekcja-anatomii-w-buszu-2/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 25 Mar 2012 14:04:12 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nataliavet</dc:creator>
				<category><![CDATA[Operacja Dzika Afryka]]></category>
		<category><![CDATA[Wolontariat]]></category>
		<category><![CDATA[Zrealizowane projekty]]></category>
		<category><![CDATA[Afryka]]></category>
		<category><![CDATA[anatomia]]></category>
		<category><![CDATA[RPA]]></category>
		<category><![CDATA[słonie]]></category>
		<category><![CDATA[weterynaria]]></category>
		<category><![CDATA[wolontariat]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://projectwildlife.wordpress.com/?p=1054</guid>
		<description><![CDATA[Weterynaria, jak wiadomo, jest trudną nauką. Wymaga ogromnej wiedzy, ale też dobrej praktyki, wyczucia i wprawnego oka. Aby poznać bliżej naszych pacjentów, często uczymy się na martwych zwierzętach, zdobywając za każdym razem wiedzę, której nie zastąpią żadne książki czy zdjęcia. Na wieść o padłym słoniu w Moholoholo na moment zapanował popłoch i wielkie poruszenie. Mieliśmy [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=projectwildlife.wordpress.com&#038;blog=18709878&#038;post=1054&#038;subd=projectwildlife&#038;ref=&#038;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Weterynaria, jak wiadomo, jest trudną nauką. Wymaga ogromnej wiedzy, ale też dobrej praktyki, wyczucia i wprawnego oka. Aby poznać bliżej naszych pacjentów, często uczymy się na martwych zwierzętach, zdobywając za każdym razem wiedzę, której nie zastąpią żadne książki czy zdjęcia. Na wieść o padłym słoniu w Moholoholo na moment zapanował popłoch i wielkie poruszenie. Mieliśmy raptem dziesięć minut, żeby przygotować się do wielu godzin pracy wśród uporczywych much i wyniszczającego upału. Z jednej strony zawsze napawa mnie smutek, kiedy spotykam się ze śmiercią zwierzęcia. Z drugiej zaś doceniam tę nieczęstą okazję zajrzenia do wnętrza tych osobliwych roślinożerców, zwłaszcza, że tylko czterej studenci mieli możliwość wzięcia udziału w sekcji.</p>
<div id="attachment_1056" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a href="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/03/img_3427.jpg"><img class="size-medium wp-image-1056" title="IMG_3427" src="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/03/img_3427.jpg?w=300&h=225" alt="" width="300" height="225" /></a><p class="wp-caption-text">Mówi się o nich łagodne olbrzymy, a potrafią być bardzo niebezpieczne</p></div>
<p>Jazda jeepem na miejsce przeznaczenia należała do wyjątkowo ekstremalnych, zważywszy na to, że staliśmy z tyłu na pace wyginając się na wszystkie strony, aby tylko uniknąć zderzenia z wystającymi w gęstym buszu gałęziami. Na miejscu pomagało nam dwudziestu miejscowych, którzy wykroili aż 2,5 tony mięsa dla kociaków i sępów w naszej klinice &#8211; przecież w przyrodzie nic nie może się zmarnować. Ja natomiast zniknęłam &#8220;w środku&#8221; poszukując narządów wewnętrznych pomiędzy ogromnymi wręcz jelitami i z fascynacją odkrywałam zagadki dzikiego świata zwierząt.</p>
<div id="attachment_1057" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a href="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/03/sekcja-sc582onia-040.jpg"><img class="size-medium wp-image-1057" title="sekcja słonia 040" src="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/03/sekcja-sc582onia-040.jpg?w=300&h=225" alt="" width="300" height="225" /></a><p class="wp-caption-text">Zdaję sobia sprawę, że nie wszyscy mają ochotę oglądać martwego słonia i dlatego wstawiam tylko to jedno zdjęcie. A jak weterynarze są zainteresowani szczegółami, to zapraszam do kontaktu.</p></div>
<p>Ze względu na spore gabaryty ciała, cała akcja zajęła wiele godzin, chociaż nie pamiętam dokładnie ile. Wiem natomiast, że kiedy kończyliśmy, był już środek nocy, a wokół panowała zupełna ciemność, w której nie sposób było nic dostrzec. Wokoło rozstawione były samochody z włączonymi silnikami i światłami, co miało nie tylko ułatwić nam pracę, ale przede wszystkim odstraszyć potencjalnych intruzów, którzy zwabieni zapachem świeżego mięsa z pewnością czaili się w pobliżu i czekali na swoją kolej. W końcu kości i wnętrzności pozostawiliśmy w buszu &#8211; za pewne ku radości hien i innych mięsożerców.</p>
<div id="attachment_1058" class="wp-caption aligncenter" style="width: 210px"><a href="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/03/cheetah-052.jpg"><img class="size-medium wp-image-1058" title="cheetah 052" src="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/03/cheetah-052.jpg?w=200&h=300" alt="" width="200" height="300" /></a><p class="wp-caption-text">W przyrodzie nic nie ginie - mięso martwego słonia starczy na co najmniej miesiąc, aby wyżywić kociaki w ośrodku</p></div>
<p>Jak się później okazało, intensywny zapach krwi martwego słonia zwabił nie tylko zainteresowanych tanim posiłkiem. Wracając samochodami załadowanymi mięsem, zostaliśmy zaskoczeni przez potężnego samca słonia &#8211; prawdopodobnie brata zmarłego, który pojawił się nagle z głuchej ciemności w świetle reflektorów. Olbrzym miał zdecydowanie nieprzyjazne nastawienie i ruszył w naszą stronę wachlując ogromnymi uszami i wymachując trąbą. Woń zmarłych krewnych wywołuje u słoni agresję, a że są od nas znacznie większe i o wiele szybsze oraz silniejsze, to jest się czego bać. Nasz kierowca bez żadnego ostrzeżenia wdepnął gwałtownie pedał gazu i wyminęliśmy zwierzę w ostrym zakręcie. Na szczęście nie miał ochoty nas gonić &#8211; ufff&#8230;</p>
<div id="attachment_1059" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a href="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/03/sekcja-sc582onia-052.jpg"><img class="size-medium wp-image-1059" title="sekcja słonia 052" src="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/03/sekcja-sc582onia-052.jpg?w=300&h=225" alt="" width="300" height="225" /></a><p class="wp-caption-text">Jazda nocą przez busz z wonią świeżej krwi ciągnącą się za samochodem wiąże się z ryzykiem spotkania drapieżników, ale nie tylko</p></div>
<p>Walka z kłusownictwem, ekspansją cywilizacji i w związku z tym zagrożeniem wielu gatunków zwierząt jest bardziej skomplikowaną sprawą, niż zdawałam sobie dotąd sprawę. Stosuje się przy tym przeróżne techniki, mniej lub bardziej niebezpieczne. Można nawet pokusić się o stwierdzenie, że nad głowami niczego nieświadomych mieszkańców afrykańskiego buszu przelatują pociski i toczy się walka o życie i o fortunę oczywiście. Kenijski prezydent na znak protestu spalił całą odzyskaną kość słoniową wartą kilkanaście milionów dolarów. Niestety, niewiele to zmieniło w prostych umysłach zabijających, których nierzadko głód i bieda zmusza do tak okrutnych czynów. Z kolei południowoafrykański rząd zdecydował się sprzedać kość słoniową, co z początku wywołało u mnie zniesmaczenie. Okazuje się jednak, że kiedy olbrzymie kły zostały rozesłane w świat, ich cena spadła do tego stopnia, że kłusownikom przestały się opłacać dalsze polowania (a dodam, że wytropienie i postrzelenie słonia proste nie jest  i wymaga kosztownego sprzętu). W ten sposób w Kenii wciąż ratuje się pojedyncze sztuki, podczas gdy w RPA słoni jest obecnie za dużo jak na dostępną im do życia powierzchnię, która jest niczym, jeśliby porównać do czasów, kiedy całe stada przemierzały kontynent od jego południowego krańca aż po Tanzanię i Kenię. Stworzyło to kolejny problem, bowiem ci ogromni roślinożercy przemieszczają się niszcząc po drodze wszelką roślinność i wieloletnie drzewa. Ekosystem zmienił się do tego stopnia, że z kolei zaczęło brakować pożywienia dla innych zwierząt i tym sposobem wyginęły niektóre gatunki antylop, a także ptaków.</p>
<div id="attachment_1060" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a href="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/03/mg_7484.jpg"><img class="size-medium wp-image-1060" title="_MG_7484" src="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/03/mg_7484.jpg?w=300&h=200" alt="" width="300" height="200" /></a><p class="wp-caption-text">Czy można powiedzieć, ile warta jest utrata piękna tego świata? Tutaj lwica, która wyrwała się z uścisku morderczych drutów.</p></div>
<p>Na tym przykładzie chciałam Wam przedstawić, drodzy Czytelnicy, jak skomplikowana jest każda próba chronienia zagrożonych zwierząt. Nasza Ziemia staje się coraz uboższa za każdym razem, kiedy bezpowrotnie ginie ostatni osobnik swojego gatunku. W świecie przyrody, do którego choć raz wtrącił się człowiek, bardzo ciężko jest zaprowadzić z powrotem właściwy porządek i równowagę. Wśród znanych, a także kontrowersyjnych metod trzeba szybko wybrać tę, która będzie skuteczna &#8211; zanim będzie za późno.</p>
<div id="attachment_1061" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a href="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/03/boat-trip-114.jpg"><img class="size-medium wp-image-1061" title="boat trip 114" src="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/03/boat-trip-114.jpg?w=300&h=225" alt="" width="300" height="225" /></a><p class="wp-caption-text">W wojnie o życie i fortunę wszystkie chwyty są dozwolone...</p></div>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/projectwildlife.wordpress.com/1054/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/projectwildlife.wordpress.com/1054/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/projectwildlife.wordpress.com/1054/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/projectwildlife.wordpress.com/1054/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/projectwildlife.wordpress.com/1054/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/projectwildlife.wordpress.com/1054/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/projectwildlife.wordpress.com/1054/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/projectwildlife.wordpress.com/1054/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/projectwildlife.wordpress.com/1054/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/projectwildlife.wordpress.com/1054/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/projectwildlife.wordpress.com/1054/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/projectwildlife.wordpress.com/1054/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/projectwildlife.wordpress.com/1054/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/projectwildlife.wordpress.com/1054/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=projectwildlife.wordpress.com&#038;blog=18709878&#038;post=1054&#038;subd=projectwildlife&#038;ref=&#038;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://projectwildlife.wordpress.com/2012/03/25/lekcja-anatomii-w-buszu-2/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/6f6f444d75305ee428cdd059a85bc7fb?s=96&#38;d=monsterid&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">nataliavet</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/03/img_3427.jpg?w=300" medium="image">
			<media:title type="html">IMG_3427</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/03/sekcja-sc582onia-040.jpg?w=300" medium="image">
			<media:title type="html">sekcja słonia 040</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/03/cheetah-052.jpg?w=200" medium="image">
			<media:title type="html">cheetah 052</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/03/sekcja-sc582onia-052.jpg?w=300" medium="image">
			<media:title type="html">sekcja słonia 052</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/03/mg_7484.jpg?w=300" medium="image">
			<media:title type="html">_MG_7484</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/03/boat-trip-114.jpg?w=300" medium="image">
			<media:title type="html">boat trip 114</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>W świecie nosorożców</title>
		<link>http://projectwildlife.wordpress.com/2012/03/09/w-swiecie-nosorozcow/</link>
		<comments>http://projectwildlife.wordpress.com/2012/03/09/w-swiecie-nosorozcow/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 09 Mar 2012 21:12:49 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nataliavet</dc:creator>
				<category><![CDATA[Operacja Dzika Afryka]]></category>
		<category><![CDATA[Wolontariat]]></category>
		<category><![CDATA[Zrealizowane projekty]]></category>
		<category><![CDATA[Afryka]]></category>
		<category><![CDATA[dzikie zwierzęta]]></category>
		<category><![CDATA[nosorożec]]></category>
		<category><![CDATA[rhino]]></category>
		<category><![CDATA[RPA]]></category>
		<category><![CDATA[weterynaria]]></category>
		<category><![CDATA[wolontariat]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://projectwildlife.wordpress.com/?p=1003</guid>
		<description><![CDATA[Odkąd wróciłam, powtarzam często, że tęsknię za Afryką. I tak też jest, ale wyznam coś jeszcze &#8211; w szczególności zakochałam się w nosorożcach i to od pierwszego wejrzenia, kiedy półtoramiesięczne maleństwo prawie wpadło na mnie z rozpędu. Nasze pierwsze spotkanie skończyło się licznymi siniakami i otarciami na moich nogach, a potem dowiedziałam się, że mam [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=projectwildlife.wordpress.com&#038;blog=18709878&#038;post=1003&#038;subd=projectwildlife&#038;ref=&#038;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Odkąd wróciłam, powtarzam często, że tęsknię za Afryką. I tak też jest, ale wyznam coś jeszcze &#8211; w szczególności zakochałam się w nosorożcach i to od pierwszego wejrzenia, kiedy półtoramiesięczne maleństwo prawie wpadło na mnie z rozpędu. Nasze pierwsze spotkanie skończyło się licznymi siniakami i otarciami na moich nogach, a potem dowiedziałam się, że mam zostać mamą tego rozbrykanego malucha. Odnoszę wrażenie, że dopiero wtedy zaczęła się moja przygoda z najdzikszą odsłoną Afryki, która nie wiadomo kiedy skradła moje serce i teraz nie pozwala o sobie zapomnieć&#8230;</p>
<div id="attachment_1023" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a href="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/03/hippozebra-002.jpg"><img class="size-medium wp-image-1023" title="hippo&amp;zebra 002" src="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/03/hippozebra-002.jpg?w=300&h=225" alt="" width="300" height="225" /></a><p class="wp-caption-text">To maleństwo skradło moje serce!</p></div>
<p>Przyjmując z entuzjazmem tę wiadomość, nie zdawałam sobie jeszcze sprawy, że czekają mnie w większości długie i nieprzespane noce. Kiedy zmęczona Danny położyła w końcu głowę na moich kolanach i usnęła cichutko pochrapując, mogłam zamknąć oczy i wsłuchiwać się w przeciągłe wycie hien i nawołujące się z dwóch stron lwy. Wówczas nie liczyło się nic więcej &#8211; tylko ta chwila bliskości z moją wymarzoną Afryką, kiedy mogłam poczuć się jej częścią.</p>
<div id="attachment_1017" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a href="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/03/img_2031.jpg"><img class="size-medium wp-image-1017" title="IMG_2031" src="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/03/img_2031.jpg?w=300&h=200" alt="" width="300" height="200" /></a><p class="wp-caption-text">Afryka, nosorożce i ja! Tutaj z Delą</p></div>
<p>Pisałam już wcześniej o mordzie nosorożców, które giną w odwiecznej wojnie ludzkości o bogactwo. Napędzają ją bezpodstawne wierzenia w leczniczą moc ich rogu. Życie biologicznej matki Danny zostało przelane w banknoty, kiedy mała miała dopiero trzy tygodnie. Bezbronna, w pełnym niebezpieczeństw buszu, stałaby się szybko pożywieniem dla drapieżników. Jednakże ktoś w porę odnalazł ją błąkającą się przy zwłokach i powiadomił Moholoholo Wildlife Centre. Obrońcy zwierząt zdecydowali się w miarę możliwości zastąpić maleństwu matkę i nauczyć ją, jak żyją nosorożce, tak żeby kiedyś mogła powrócić do swojego świata. W naturze usamodzielnienie się nosorożca zajmuje aż dwa lata, więc będzie to długotrwałe i wymagające zajęcie. Na szczęście pracownicy Moholoholo znają się na tym najlepiej, gdyż na nie-szczęście robili to już wcześniej. Wiele razy&#8230;</p>
<div id="attachment_1018" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a href="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/03/hippozebra-017.jpg"><img class="size-medium wp-image-1018" title="hippo&amp;zebra 017" src="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/03/hippozebra-017.jpg?w=300&h=225" alt="" width="300" height="225" /></a><p class="wp-caption-text">Młode nosorożce potrzebują stałej opieki - również w nocy, więc śpimy razem w klinice</p></div>
<p>Przyznaję, że opieka nad małym nosorożcem była wyczerpująca, ale zmęczenie to pozwalało mi się cieszyć myślą, że chociaż w małym stopniu przyczyniam się do ocalenia tych cudownych stworzeń. Ponieważ dla młodych już samo przebywanie z ludźmi w zupełnie innym otoczeniu jest ogromnym stresem, może to skutkować wrzodami żołądka. Dlatego Danny zapobiegawczo dostawała codziennie leki, a także inne niezbędne suplementy. Wielką butlę mleka pochłaniała w pół minuty, chociaż karmiłam ją dokładnie co trzy godziny przez całą dobę. Kiedy robiła się głodna, szturchała mnie niedelikatnie swoim niewyrośniętym rogiem i kwiczała znacząco. Już po kilku dniach zaczęłam rozróżniać jej odgłosy, kiedy była podekscytowana lub śpiąca. Kolejnych parę dni później nauczyłam się jej odpowiadać &#8211; tak, jak robiłaby to prawdziwa mama nosorożec.</p>
<div id="attachment_1019" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a href="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/03/part-2b-093.jpg"><img class="size-medium wp-image-1019" title="part 2b 093" src="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/03/part-2b-093.jpg?w=300&h=225" alt="" width="300" height="225" /></a><p class="wp-caption-text">Danny szaleje za mleczkiem!</p></div>
<p>To naturalne, że nosorożec pod pachami lub też pod ogonem nosi małych intruzów &#8211; kleszcze. Dlatego kiedy i Danny dostała swoje pierwsze, nie wolno mi było ich usuwać, gdyż mając wrócić kiedyś na wolność, musiała przyzwyczaić się do rozmaitej flory bakteryjnej i pasożytniczej. W walce z kleszczami dopuszczalne były tylko zasady buszu, a nie ma lepszej metody niż kąpiel w błocie. Tylko jak wytłumaczyć małemu nosorożcowi, że ma się wytarzać w tamtej dziurze w ziemi pod drzewkiem? Proste &#8211; trzeba się wykąpać razem z nim!</p>
<div id="attachment_1020" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a href="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/03/part-2b-056.jpg"><img class="size-medium wp-image-1020" title="part 2b 056" src="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/03/part-2b-056.jpg?w=300&h=225" alt="" width="300" height="225" /></a><p class="wp-caption-text">Ta dwulatka potrafi już pokazać, kiedy jej się coś nie podoba. I lepiej nie stać jej wtedy na drodze!</p></div>
<p>Danny nie jest jedynym nosorożcem, który znalazł tymczasowy dom w Moholoholo. Dwuletnia Dela kocha towarzystwo, ale niecierpliwi się na każdy spacer do parku. Kiedy była mała, utknęła w błocie i przez kilka dni bezskutecznie próbowała się wydostać. Ratownicy obserwowali ją z ukrycia, ale kiedy po pewnym czasie matka opuściła swoje młode, zdecydowali się wkroczyć z pomocą. Teraz Dela jest już gotowa do wypuszczenia na wolność i czeka na akceptację przez władze parku. Ponieważ w nowy etap w życiu nie powinna wkraczać sama, specjalnie dla niej zostanie kupiony samiec w podobnym wieku. Kiedy już się poznają, otwarta zostanie przed nimi brama ku wolności i będą mogli pomaszerować swoją ścieżką.</p>
<div id="attachment_1022" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a href="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/03/dela-spacer-030.jpg"><img class="size-medium wp-image-1022" title="dela.spacer 030" src="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/03/dela-spacer-030.jpg?w=300&h=200" alt="" width="300" height="200" /></a><p class="wp-caption-text">Na spacerze z Delą</p></div>
<p>Oprócz lekcji z codziennej opieki nad nosorożcami miałam również okazję wertować liczne pliki i protokoły ośrodka zebrane przez lata pracy z tymi zwierzętami. Chłonęłam łapczywie każdą informację na temat ich zdrowia, jego zaburzeń i metod leczenia. Zdobyłam dzięki temu wiedzę, której nie znalazłabym w żadnej książce weterynaryjnej, a także cenne doświadczenie, jak chociażby kiedy usiłowałam uporać się z biegunką Danny (czyt. z chorobą i tym, co zostało wszędzie na podłodze kliniki&#8230;) lub gdy szukałam tętnicy do zbadania tętna czy też mierzyłam temperaturę biegnąc za niezadowoloną z tego faktu Delą. Wyznam więc coś jeszcze &#8211; przygoda z nosorożcami to moje najcudowniejsze przeżycie w Afryce. Wspomnienie, które każe mi wracać, powołanie, które nadaje rytm mojemu życiu. Mam więc nadzieję, że to dopiero początek&#8230;</p>
<div id="attachment_1021" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a href="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/03/costam-060.jpg"><img class="size-medium wp-image-1021" title="costam 060" src="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/03/costam-060.jpg?w=300&h=225" alt="" width="300" height="225" /></a><p class="wp-caption-text">Czyż nie jest piękna?</p></div>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/projectwildlife.wordpress.com/1003/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/projectwildlife.wordpress.com/1003/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/projectwildlife.wordpress.com/1003/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/projectwildlife.wordpress.com/1003/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/projectwildlife.wordpress.com/1003/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/projectwildlife.wordpress.com/1003/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/projectwildlife.wordpress.com/1003/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/projectwildlife.wordpress.com/1003/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/projectwildlife.wordpress.com/1003/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/projectwildlife.wordpress.com/1003/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/projectwildlife.wordpress.com/1003/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/projectwildlife.wordpress.com/1003/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/projectwildlife.wordpress.com/1003/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/projectwildlife.wordpress.com/1003/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=projectwildlife.wordpress.com&#038;blog=18709878&#038;post=1003&#038;subd=projectwildlife&#038;ref=&#038;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://projectwildlife.wordpress.com/2012/03/09/w-swiecie-nosorozcow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/6f6f444d75305ee428cdd059a85bc7fb?s=96&#38;d=monsterid&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">nataliavet</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/03/hippozebra-002.jpg?w=300" medium="image">
			<media:title type="html">hippo&#38;zebra 002</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/03/img_2031.jpg?w=300" medium="image">
			<media:title type="html">IMG_2031</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/03/hippozebra-017.jpg?w=300" medium="image">
			<media:title type="html">hippo&#38;zebra 017</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/03/part-2b-093.jpg?w=300" medium="image">
			<media:title type="html">part 2b 093</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/03/part-2b-056.jpg?w=300" medium="image">
			<media:title type="html">part 2b 056</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/03/dela-spacer-030.jpg?w=300" medium="image">
			<media:title type="html">dela.spacer 030</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/03/costam-060.jpg?w=300" medium="image">
			<media:title type="html">costam 060</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Jak poskromić lwicę nie mając anestetyku ani strzelby</title>
		<link>http://projectwildlife.wordpress.com/2012/02/19/jak-poskromic-lwice-nie-majac-anestetyku-ani-strzelby/</link>
		<comments>http://projectwildlife.wordpress.com/2012/02/19/jak-poskromic-lwice-nie-majac-anestetyku-ani-strzelby/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 19 Feb 2012 19:50:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nataliavet</dc:creator>
				<category><![CDATA[Operacja Dzika Afryka]]></category>
		<category><![CDATA[Wolontariat]]></category>
		<category><![CDATA[Zrealizowane projekty]]></category>
		<category><![CDATA[Afryka]]></category>
		<category><![CDATA[lwica]]></category>
		<category><![CDATA[RPA]]></category>
		<category><![CDATA[weterynaria]]></category>
		<category><![CDATA[wolontariat]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://projectwildlife.wordpress.com/?p=968</guid>
		<description><![CDATA[No właśnie, jak? Kłusownictwo to problem dotyczący nie tylko Parku Krugera, ale całej dzikiej Afryki. Metody zabijania są różne, a jedna gorsza od drugiej. To teraz trochę prawdy o sytuacji zwierząt w RPA. Podczas jednego z wyjazdów monitoringowych w największym i najstarszym parku Afryki Południowej znaleźliśmy lwicę z zaciśniętą pętlą na szyi. Lina werżnęła się [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=projectwildlife.wordpress.com&#038;blog=18709878&#038;post=968&#038;subd=projectwildlife&#038;ref=&#038;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>No właśnie, jak? Kłusownictwo to problem dotyczący nie tylko Parku Krugera, ale całej dzikiej Afryki. Metody zabijania są różne, a jedna gorsza od drugiej. To teraz trochę prawdy o sytuacji zwierząt w RPA.</p>
<p>Podczas jednego z wyjazdów monitoringowych w największym i najstarszym parku Afryki Południowej znaleźliśmy lwicę z zaciśniętą pętlą na szyi. Lina werżnęła się głęboko w skórę tworząc rozległą ranę. Zanim zwierzę by umarło, minęłoby zapewne jeszcze kilka dni w okropnych męczarniach. Zadzwoniliśmy zatem po najbliższego weterynarza, jednak nie mógł dojechać wówczas na miejsce – podobnie jak pozostałych dwóch. I co w takiej sytuacji zrobić?</p>
<div id="attachment_977" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a href="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/02/lwica4.jpg"><img class="size-medium wp-image-977" title="lwica4" src="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/02/lwica4.jpg?w=300&h=200" alt="" width="300" height="200" /></a><p class="wp-caption-text">Każda nocna akcja wiąże się z niebezpieczeństwem, więc studenci mogli być tym razem tylko obserwatorami z samochodu</p></div>
<p>Naszym przewodnikiem był ranger z 20 – letnim doświadczeniem. Za jego radą pojechaliśmy do apteki i kupiliśmy 100 tabletek nasennych. Następnie Rob ustrzelił antylopę, którą nafaszerowaliśmy lekiem i rzuciliśmy lwicy do pożarcia. Kiedy usnęła, mężczyźni szybko związali i unieruchomili zwierzę, ponieważ trudno było przewidzieć, jaka ilość leku dostała się do krwioobiegu, ani tym bardziej kiedy lwica się wybudzi. Na szczęście cała operacja przebiegła bardzo sprawnie i udało się ją uwolnić z pętli oraz zdezynfekować ranę.</p>
<div id="attachment_979" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a href="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/02/lwica5.jpg"><img class="size-medium wp-image-979" title="lwica5" src="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/02/lwica5.jpg?w=300&h=200" alt="" width="300" height="200" /></a><p class="wp-caption-text">Gdzieś w pobliżu prawdopodobnie znajdowała się reszta stada</p></div>
<p>Przeżycie – bezcenne. Uświadamia, jak wiele pracy i poświęcenia trzeba jeszcze włożyć, żeby zakończyć wreszcie okrutny proceder kłusownictwa, który dotyczy przecież nie tylko Afryki, ale również naszych polskich, dzikich zwierząt.</p>
<p>Zdjęcia z innych patroli:</p>
<p><a href="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/02/lwica1.jpg"><img class="size-medium wp-image-980 aligncenter" title="lwica" src="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/02/lwica1.jpg?w=225&h=300" alt="" width="225" height="300" /></a><a href="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/02/lwica2.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-981" title="lwica2" src="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/02/lwica2.jpg?w=300&h=225" alt="" width="300" height="225" /></a><a href="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/02/lwica3.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-982" title="lwica3" src="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/02/lwica3.jpg?w=200&h=300" alt="" width="200" height="300" /></a></p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/projectwildlife.wordpress.com/968/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/projectwildlife.wordpress.com/968/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/projectwildlife.wordpress.com/968/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/projectwildlife.wordpress.com/968/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/projectwildlife.wordpress.com/968/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/projectwildlife.wordpress.com/968/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/projectwildlife.wordpress.com/968/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/projectwildlife.wordpress.com/968/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/projectwildlife.wordpress.com/968/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/projectwildlife.wordpress.com/968/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/projectwildlife.wordpress.com/968/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/projectwildlife.wordpress.com/968/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/projectwildlife.wordpress.com/968/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/projectwildlife.wordpress.com/968/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=projectwildlife.wordpress.com&#038;blog=18709878&#038;post=968&#038;subd=projectwildlife&#038;ref=&#038;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://projectwildlife.wordpress.com/2012/02/19/jak-poskromic-lwice-nie-majac-anestetyku-ani-strzelby/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>8</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/6f6f444d75305ee428cdd059a85bc7fb?s=96&#38;d=monsterid&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">nataliavet</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/02/lwica4.jpg?w=300" medium="image">
			<media:title type="html">lwica4</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/02/lwica5.jpg?w=300" medium="image">
			<media:title type="html">lwica5</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/02/lwica1.jpg?w=225" medium="image">
			<media:title type="html">lwica</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/02/lwica2.jpg?w=300" medium="image">
			<media:title type="html">lwica2</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/02/lwica3.jpg?w=200" medium="image">
			<media:title type="html">lwica3</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Szukając kwiatu, odnaleźć całą łąkę</title>
		<link>http://projectwildlife.wordpress.com/2012/02/19/szukajac-kwiatu-odnalezc-cala-lake/</link>
		<comments>http://projectwildlife.wordpress.com/2012/02/19/szukajac-kwiatu-odnalezc-cala-lake/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 19 Feb 2012 19:08:13 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nataliavet</dc:creator>
				<category><![CDATA[Operacja Dzika Afryka]]></category>
		<category><![CDATA[Wolontariat]]></category>
		<category><![CDATA[Zrealizowane projekty]]></category>
		<category><![CDATA[Africa]]></category>
		<category><![CDATA[dzikie zwierzęta]]></category>
		<category><![CDATA[RPA]]></category>
		<category><![CDATA[vet]]></category>
		<category><![CDATA[volunteer]]></category>
		<category><![CDATA[weterynaria]]></category>
		<category><![CDATA[wildlife]]></category>
		<category><![CDATA[wolontariat]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://projectwildlife.wordpress.com/?p=972</guid>
		<description><![CDATA[Zgubiłam się w Johannesburgu, wydałam za dużo pieniędzy i objadłam się soczystym mango. Teraz czas wrócić do rzeczywistości i nadrobić zaległości na blogu. Po wzruszającym rozstaniu chętnie powspominam cudowny czas spędzony w Durbanie. A skąd taki tytuł? Ponieważ przyjechałam tutaj, aby zdobywać praktykę weterynaryjną, a w rzeczywistości nauczyłam się więcej, niż mogłam przypuszczać – oto [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=projectwildlife.wordpress.com&#038;blog=18709878&#038;post=972&#038;subd=projectwildlife&#038;ref=&#038;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zgubiłam się w Johannesburgu, wydałam za dużo pieniędzy i objadłam się soczystym mango. Teraz czas wrócić do rzeczywistości i nadrobić zaległości na blogu. Po wzruszającym rozstaniu chętnie powspominam cudowny czas spędzony w Durbanie. A skąd taki tytuł? Ponieważ przyjechałam tutaj, aby zdobywać praktykę weterynaryjną, a w rzeczywistości nauczyłam się więcej, niż mogłam przypuszczać – oto moja łąka pełna najcenniejszych kwiatów, które nigdy nie zwiędną.</p>
<div id="attachment_985" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a href="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/02/akapit-1.jpg"><img class="size-medium wp-image-985" title="akapit 1" src="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/02/akapit-1.jpg?w=300&h=225" alt="" width="300" height="225" /></a><p class="wp-caption-text">Najlepsza klatka, to pusta klatka</p></div>
<p>Na miejscu oprócz mnie pracowało jeszcze dziesięciu wolontariuszy z różnych kontynentów i kilku lokalnych ludzi, którzy wolne popołudnia poświęcali pracy na rzecz ośrodka. Łączyło nas jedno – miłość do zwierząt. Stworzyliśmy razem zgraną ekipę, która sprawnie przeprowadzała wszystkie akcje ratunkowe. Każdy miał swoje zadanie i wykonywał je z pełnym poświęceniem, dlatego mogę spokojnie powiedzieć, że odnieśliśmy sukces i to jako drużyna.</p>
<p>Emerytowana nauczycielka z Londynu, trener piłki z Norwegii, czy studentka biologii dzikich zwierząt z Australii – każdy, w zależności od kwalifikacji, przyczynił się do poprawienia dobrostanu zwierząt i umożliwienia im powrotu na wolność po rehabilitacji. Do moich zadań należała opieka nad ssakami w szpitalu, pomoc medyczna pacjentom wraz z pielęgniarkami i lekarzem i oczywiście udział w akcjach ratunkowych oraz wypuszczaniu zwierząt na wolność. Zdecydowanie najcięższą lekcją są zawsze rozstania, bo chociaż wkładam całe serce w to, co robię i co nazywam moją pasją, to jednocześnie muszę nauczyć się panować nad uczuciami i nie przywiązywać emocjonalnie do zwierząt, którymi się zajmuję. A nie jest to proste.</p>
<p><a href="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/02/akapit-3.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-986" title="akapit 3" src="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/02/akapit-3.jpg?w=300&h=225" alt="" width="300" height="225" /></a></p>
<p>Zdecydowanie najwięcej trudności przysporzył nam jeden maluch – kilkutygodniowy samiec antylopy Mountain Reedbuck. Jego matka została zabita przez kłusowników, a młody przez 5 dni błąkał się po buszu bez jedzenia i wody. Kiedy trafił do ośrodka, był bardzo słaby i odwodniony. Natychmiastowe leczenie tylko na chwilę poprawiło stan sieroty, właściwy problem leżał głębiej. Mała antylopa wcale nie wykazywała chęci do życia i przestała pobierać pokarm, w jej oczach można było zobaczyć głęboki smutek i niezrozumienie wszystkiego, co się wokół dzieje. Kiedy nic nie pomagało, zdecydowaliśmy się w końcu na eksperyment.</p>
<p><a href="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/02/akapit-4a.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-987" title="akapit 4a" src="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/02/akapit-4a.jpg?w=300&h=225" alt="" width="300" height="225" /></a></p>
<p><a href="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/02/akapit-4b.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-988" title="akapit 4b" src="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/02/akapit-4b.jpg?w=300&h=225" alt="" width="300" height="225" /></a></p>
<p>Dołączyliśmy maleństwo do pozostałych dwóch antylop. Jedna z nich straciła uszy w pożarze, na szczęście rany już dawno się zagoiły. Okazała się być świetną mamą zastępczą. Już po kilku dniach młody zaczął podążać niepewnie jej śladami, płoszyć się w tej samej chwili i podjadać trawkę w ślad za nową przewodniczką. Zaczął ssać mleko z butelki i wykazywał zainteresowanie wszystkim, co się wokół niego dzieje, a to znaczy, że wróciła wola przetrwania. To doświadczenie pokazało mi, jak trudna jest praca z dzikim zwierzęciem. Weterynaria to pojęcie o wiele szersze niż tylko leki i wykute na pamięć procedury. To intuicja i umiejętność wyczucia pacjenta, dla którego traumą jest już samo zamknięcie w klatce i obcowanie z człowiekiem.</p>
<p><a href="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/02/akapit-5a.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-989" title="akapit 5a" src="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/02/akapit-5a.jpg?w=300&h=225" alt="" width="300" height="225" /></a></p>
<p><a href="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/02/akapit-5b.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-990" title="akapit 5b" src="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/02/akapit-5b.jpg?w=225&h=300" alt="" width="225" height="300" /></a></p>
<p>Wallis jest dziką świnią i kolejną sierotą odnalezioną w buszu. Kiedy go poznałam, właśnie kończył etap picia z butelki i stopniowo przechodził na stały pokarm. Oprócz codziennego monitorowania jego stanu zdrowia, przeprowadzałam z nim ćwiczenia rehabilitacyjne. A przynajmniej próbowałam, bo koniec końców to Wallis ćwiczył mnie, uciekając na kąpiele błotne i wycierając się potem w moje spodnie z radosnym kwikiem <img src='http://s1.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<p><a href="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/02/akapit-6a.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-991" title="akapit 6a" src="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/02/akapit-6a.jpg?w=225&h=300" alt="" width="225" height="300" /></a></p>
<p><a href="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/02/akapit-6b.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-992" title="akapit 6b" src="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/02/akapit-6b.jpg?w=300&h=198" alt="" width="300" height="198" /></a></p>
<p>W naszym przedszkolu swoje pierwsze kroki stawiały również koczkodany. Były podzielone na trzy grupy, w zależności od etapu rozwoju. Najmłodsze były karmione mlekiem, przy czym część z nich borykała się z grzybicą (kandydoza) i konieczne było podanie antybiotyku. Najmniejszy z nich miał dodatkowo problem z uszami, które puchły za każdym razem, kiedy ssały je pozostałe małpki. Nie było zatem wyjścia – trzeba było maleństwu zrobić czapeczkę <img src='http://s1.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<p><a href="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/02/akapit-7.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-993" title="akapit 7" src="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/02/akapit-7.jpg?w=300&h=198" alt="" width="300" height="198" /></a></p>
<p><a href="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/02/crow-014.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-994" title="crow 014" src="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/02/crow-014.jpg?w=300&h=225" alt="" width="300" height="225" /></a></p>
<p>Podczas pobytu w Durbanie miałam również okazję odwiedzić Centrum Badania Rekina i przeprowadzić sekcję zwłok rekina młota. Dowiedziałam się między innymi, że te drapieżniki mają dwie wątroby i rozmnażają się aż na cztery różne sposoby, przy czym mogą również rodzić żywe młode (czyli tak jak my-ssaki). Samica jest nierzadko zmuszana do kopulacji i dotkliwie przy tym raniona przez samca. Obecnie te fascynujące stworzenia, o których wciąż niewiele wiemy, są gatunkiem zagrożonym ze względu na okrutny proceder polegający na odcinaniu płetw i wrzucaniu żywych ryb z powrotem do wody, gdzie powoli się wykrwawiają. Możesz temu zapobiec podpisując petycję: <a href="http://sharkalliancepetition.org/">http://sharkalliancepetition.org/</a>  Dziękuję w imieniu rekinów!</p>
<p><a href="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/02/img_0860.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-998" title="img_0860" src="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/02/img_0860.jpg?w=300&h=225" alt="" width="300" height="225" /></a></p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/projectwildlife.wordpress.com/972/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/projectwildlife.wordpress.com/972/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/projectwildlife.wordpress.com/972/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/projectwildlife.wordpress.com/972/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/projectwildlife.wordpress.com/972/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/projectwildlife.wordpress.com/972/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/projectwildlife.wordpress.com/972/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/projectwildlife.wordpress.com/972/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/projectwildlife.wordpress.com/972/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/projectwildlife.wordpress.com/972/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/projectwildlife.wordpress.com/972/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/projectwildlife.wordpress.com/972/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/projectwildlife.wordpress.com/972/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/projectwildlife.wordpress.com/972/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=projectwildlife.wordpress.com&#038;blog=18709878&#038;post=972&#038;subd=projectwildlife&#038;ref=&#038;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://projectwildlife.wordpress.com/2012/02/19/szukajac-kwiatu-odnalezc-cala-lake/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/6f6f444d75305ee428cdd059a85bc7fb?s=96&#38;d=monsterid&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">nataliavet</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/02/akapit-1.jpg?w=300" medium="image">
			<media:title type="html">akapit 1</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/02/akapit-3.jpg?w=300" medium="image">
			<media:title type="html">akapit 3</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/02/akapit-4a.jpg?w=300" medium="image">
			<media:title type="html">akapit 4a</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/02/akapit-4b.jpg?w=300" medium="image">
			<media:title type="html">akapit 4b</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/02/akapit-5a.jpg?w=300" medium="image">
			<media:title type="html">akapit 5a</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/02/akapit-5b.jpg?w=225" medium="image">
			<media:title type="html">akapit 5b</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/02/akapit-6a.jpg?w=225" medium="image">
			<media:title type="html">akapit 6a</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/02/akapit-6b.jpg?w=300" medium="image">
			<media:title type="html">akapit 6b</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/02/akapit-7.jpg?w=300" medium="image">
			<media:title type="html">akapit 7</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/02/crow-014.jpg?w=300" medium="image">
			<media:title type="html">crow 014</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/02/img_0860.jpg?w=300" medium="image">
			<media:title type="html">img_0860</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Na ratunek dzikim zwierzętom!</title>
		<link>http://projectwildlife.wordpress.com/2012/02/09/na-ratunek-dzikim-zwierzetom/</link>
		<comments>http://projectwildlife.wordpress.com/2012/02/09/na-ratunek-dzikim-zwierzetom/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 09 Feb 2012 15:45:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nataliavet</dc:creator>
				<category><![CDATA[Operacja Dzika Afryka]]></category>
		<category><![CDATA[Wolontariat]]></category>
		<category><![CDATA[Zrealizowane projekty]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://projectwildlife.wordpress.com/?p=949</guid>
		<description><![CDATA[Już od ponad tygodnia pracuję dla C.R.O.W. – organizacji, która zajmuje się leczeniem i pomocą wszystkim dzikim zwierzętom w Południowej Afryce. Ponieważ jest to instytucja pozarządowa, warunki są bardziej niż skromne, a całość funkcjonuje tylko dzięki sponsorom i dobrowolnym wpłatom. Mimo to, tylko w ciągu ostatniego roku udało się tutaj uratować aż 5 000 zwierząt, [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=projectwildlife.wordpress.com&#038;blog=18709878&#038;post=949&#038;subd=projectwildlife&#038;ref=&#038;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Już od ponad tygodnia pracuję dla C.R.O.W. – organizacji, która zajmuje się leczeniem i pomocą wszystkim dzikim zwierzętom w Południowej Afryce. Ponieważ jest to instytucja pozarządowa, warunki są bardziej niż skromne, a całość funkcjonuje tylko dzięki sponsorom i dobrowolnym wpłatom. Mimo to, tylko w ciągu ostatniego roku udało się tutaj uratować aż 5 000 zwierząt, które zostały pokrzywdzone przez człowieka. A kim są nasi pacjenci?</p>
<div id="attachment_950" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a href="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/02/crow-007.jpg"><img class="size-medium wp-image-950" title="crow 007" src="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/02/crow-007.jpg?w=300&h=224" alt="" width="300" height="224" /></a><p class="wp-caption-text">Mimo skromnych warunkow w klinice uratowano juz wiele tysiecy dzikich zwierzat, ktore zdrowe i szczesliwe wrocily na wolnosc</p></div>
<p>Góralek przylądkowy (dassie) – chociaż rozmiarem niewielki, to w rzeczywistości najbliższy obecnie żyjący krewny słonia. Jego niezwykła anatomia fascynuje wielu naukowców – góralek posiada żołądek przypominający w budowie koński, prócz tego siekacze gryzoni, górne trzonowce jak u nosorożca, zaś dolne uzębienie hipopotama. Natomiast ich mózg i kły są zbudowane tak jak u słonia i tak jak one mają doskonałą pamięć. Te specyficzne zęby sprawiają, że góralek sieje największy postrach w naszej klinice i nikt nie chce mieć z nim do czynienia – jest agresywny, w czym zupełnie nie przypomina łagodnych olbrzymów. Jest też najbardziej leniwym stworzeniem ze swojej rodziny i uwielbia godzinami wygrzewać się na skałach. Jego oczy posiadają specjalną błonę, która zasłania soczewkę i pozwala mu patrzeć prosto w stronę słońca – to dodatkowa ochrona przed drapieżnikami: leopardami, orłami lub pytonem.</p>
<div id="attachment_951" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a href="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/02/tom-071.jpg"><img class="size-medium wp-image-951" title="tom 071" src="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/02/tom-071.jpg?w=300&h=198" alt="" width="300" height="198" /></a><p class="wp-caption-text">Goralek i jego ostre zeby</p></div>
<p><a href="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/02/crow-2.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-952" title="crow 2" src="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/02/crow-2.jpg?w=300&h=198" alt="" width="300" height="198" /></a></p>
<p>Genet* – tymczasowy dom mają u nas dwie rodzinki tych prześlicznych kocich krewnych. W naturze są samotnikami i prowadzą nocny tryb życia polując na drobną zwierzynę. To, czym mnie urzekły, to przepiękne, nienaturalnie długie ogony. Mają też wyjątkowo duże oczy i uszy przy stosunkowo małej głowie. Tak dobrze wprawiły się w skakaniu po drzewach, że rzadko kiedy schodzą na ziemię. W Europie i USA są trzymane jako zwierzęta domowe i zywione karmą dla kotów lub… fretek. Patrząc każdego dnia na te cudowne stworzenia z jednej strony miałabym ochotę zatrzymać je przy sobie, jednakże w głębi serca wiem, że ich miejsce i szczęście jest na wolności. Te, którymi się opiekuję, są jeszcze całkiem małe, więc minie kilka miesięcy, zanim się usamodzielnią i będzie je można wypuścić. Wiecie, że maluchy dojrzewają dopiero w wieku dwóch lat?</p>
<div id="attachment_953" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a href="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/02/tom-060.jpg"><img class="size-medium wp-image-953" title="tom 060" src="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/02/tom-060.jpg?w=300&h=198" alt="" width="300" height="198" /></a><p class="wp-caption-text">czyz nie sa piekne?</p></div>
<p><a href="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/02/crow-020.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-954" title="crow 020" src="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/02/crow-020.jpg?w=300&h=224" alt="" width="300" height="224" /></a></p>
<p>Mangusty – przybyły na kontynent z Madagaskaru. Te słodziaki również potrafią nieźle ugryźć. Żyją w licznych rodzinach, gdzie każdy ma swoje zajęcie – kiedy jedne niańczą dzieci, drugie w tym czasie szukają pożywienia. W przeciwieństwie do innych drapieżników, źrenica mangusty jest owalna i pozioma, zupełnie jak u kóz. Kiedyś trzymano je, aby zabijały węże i szczury (polują nawet na jadowite kobry i żmije), jednakże wywołały większe zniszczenie, niż można było się spodziewać. Dlatego teraz ich przewożenie na inne kontynenty jest surowo wzbronione. Człowiek to jednak sprytne stworzenie i wymyślił inny sposób, żeby wykorzystać mangusty – na przykład do biosyntezy sztucznej skóry, która będzie się nadawała do leczenia oparzeń.</p>
<div id="attachment_955" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a href="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/02/crow-023.jpg"><img class="size-medium wp-image-955" title="crow 023" src="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/02/crow-023.jpg?w=300&h=224" alt="" width="300" height="224" /></a><p class="wp-caption-text">mama strzeze swoich dzieci przed kazdym potencjalnym wrogiem</p></div>
<div id="attachment_956" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a href="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/02/mooje-013.jpg"><img class="size-medium wp-image-956" title="mooje 013" src="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/02/mooje-013.jpg?w=300&h=224" alt="" width="300" height="224" /></a><p class="wp-caption-text">Prosta zabawka, a moze zajac mangusty na cale popoludnie...</p></div>
<p>Ośrodek jest domem dla wielu małych i średnich dzikich zwierząt, podczas gdy duże znajdują się tylko na terenie parku ze względu na brak odpowiednich pomieszczeń (w ekstremalnych sytuacjach są przewożone do innych klinik, jak na przykład ta, do której jadę za tydzień). W tej chwili trwa tak zwany „baby season”, więc opiekuję się w większości młodymi, które zostały ranne lub osierocone w wyniku ludzkiej ingerencji. Proces ich usamodzielnienia się może trwać nawet do kilku miesięcy, więc już ich nie zobaczę na wolności (chyba, że postanowię tu zostać;)). Miałam jednak okazję brać udział w wypuszczeniu mangust, które radośnie się rozbiegły i zniknęły szybko z naszych oczu, żeby budować nowy dom <img src='http://s1.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Po drodze znaleźliśmy świeże jeszcze zwłoki żyrafy. Krążyliśmy wokół przez pewien czas w oczekiwaniu lwów, ale te najwyraźniej postanowiły poczekać, aż będą mogły w spokoju zjeść swój posiłek.</p>
<div id="attachment_962" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a href="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/02/dsc05041.jpg"><img class="size-medium wp-image-962" title="SONY DSC" src="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/02/dsc05041.jpg?w=300&h=200" alt="" width="300" height="200" /></a><p class="wp-caption-text">jako ze zyrafy sa malo stabilne na betonowej drodze, staja sie wowczas latwym lupem dla drapieznikow</p></div>
<p>*Użyłam angielskiej nazwy gatunku, bo niestety nie mogłam znaleźć polskiego odpowiednika. Jak wrócę, to spróbuję się do tego dogrzebać.</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/projectwildlife.wordpress.com/949/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/projectwildlife.wordpress.com/949/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/projectwildlife.wordpress.com/949/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/projectwildlife.wordpress.com/949/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/projectwildlife.wordpress.com/949/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/projectwildlife.wordpress.com/949/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/projectwildlife.wordpress.com/949/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/projectwildlife.wordpress.com/949/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/projectwildlife.wordpress.com/949/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/projectwildlife.wordpress.com/949/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/projectwildlife.wordpress.com/949/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/projectwildlife.wordpress.com/949/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/projectwildlife.wordpress.com/949/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/projectwildlife.wordpress.com/949/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=projectwildlife.wordpress.com&#038;blog=18709878&#038;post=949&#038;subd=projectwildlife&#038;ref=&#038;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://projectwildlife.wordpress.com/2012/02/09/na-ratunek-dzikim-zwierzetom/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/6f6f444d75305ee428cdd059a85bc7fb?s=96&#38;d=monsterid&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">nataliavet</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/02/crow-007.jpg?w=300" medium="image">
			<media:title type="html">crow 007</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/02/tom-071.jpg?w=300" medium="image">
			<media:title type="html">tom 071</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/02/crow-2.jpg?w=300" medium="image">
			<media:title type="html">crow 2</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/02/tom-060.jpg?w=300" medium="image">
			<media:title type="html">tom 060</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/02/crow-020.jpg?w=300" medium="image">
			<media:title type="html">crow 020</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/02/crow-023.jpg?w=300" medium="image">
			<media:title type="html">crow 023</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/02/mooje-013.jpg?w=300" medium="image">
			<media:title type="html">mooje 013</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/02/dsc05041.jpg?w=300" medium="image">
			<media:title type="html">SONY DSC</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>St Lucia &#8211; inny świat</title>
		<link>http://projectwildlife.wordpress.com/2012/02/01/st-lucia-inny-swiat/</link>
		<comments>http://projectwildlife.wordpress.com/2012/02/01/st-lucia-inny-swiat/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 01 Feb 2012 01:16:38 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nataliavet</dc:creator>
				<category><![CDATA[Operacja Dzika Afryka]]></category>
		<category><![CDATA[Zrealizowane projekty]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://projectwildlife.wordpress.com/?p=924</guid>
		<description><![CDATA[Zamykam oczy i przywracam obrazy, dźwięki i zapachy. Przenoszę się z powrotem do mojego raju &#8211; najcudowniejszego miejsca, jakie kiedykolwiek miałam okazję oglądać. I podświadomie uśmiecham się szeroko do skrywających się pod wodą hipopotamów. Jestem w St Luci &#8211; świecie, który tętni życiem we własnym, afrykańskim rytmie. Jest pięknie! Najpierw widzę parę hipci w oddali. [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=projectwildlife.wordpress.com&#038;blog=18709878&#038;post=924&#038;subd=projectwildlife&#038;ref=&#038;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zamykam oczy i przywracam obrazy, dźwięki i zapachy. Przenoszę się z powrotem do mojego raju &#8211; najcudowniejszego miejsca, jakie kiedykolwiek miałam okazję oglądać. I podświadomie uśmiecham się szeroko do skrywających się pod wodą hipopotamów. Jestem w St Luci &#8211; świecie, który tętni życiem we własnym, afrykańskim rytmie. Jest pięknie!</p>
<div id="attachment_929" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a href="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/02/zen-1591.jpg"><img class="size-medium wp-image-929" title="SONY DSC" src="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/02/zen-1591.jpg?w=300&h=200" alt="" width="300" height="200" /></a><p class="wp-caption-text">Plecy drugiego hipcia to najlepszy sposób na relaks</p></div>
<p>Najpierw widzę parę hipci w oddali. Kiedy się odwracam, po drugiej stronie łodzi, niemal przy samej burcie kąpie się całe ich stado. Nie mogę uwierzyć w to, co widzę. Tłuste olbrzymy przytulają się do siebie i co chwila dają nurka chowając się przed obiektywem. Inne w tym czasie zajadają się w najlepsze przybrzeżną roślinnością. Kawałek dalej rosły samiec zaleca się do samicy, choć ta nie wydaje się być nim zainteresowana. A wszystko to dzieje się na malowniczych rozlewiskach w otoczeniu kolorowych ptaków, przy czym niektóre z nich można spotkać tylko w tym miejscu.</p>
<p><a href="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/02/zen-135.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-930" title="SONY DSC" src="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/02/zen-135.jpg?w=300&h=200" alt="" width="300" height="200" /></a></p>
<p><a href="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/02/zen-151.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-932" title="SONY DSC" src="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/02/zen-151.jpg?w=300&h=200" alt="" width="300" height="200" /></a>Kolejna zatoka &#8211; coś wielkiego kryje się w zaroślach. To hipopotamica z młodym! Łódź się zarzymuje, robię przybliżenie i&#8230; widzę przyczajonego parę metrów dalej krokodyla. Doskonale się kamufluje i nie zwraca uwagi nawet na pląsającego mu przed nosem ptaka. Wyczekuje odpowiedniego momentu, kiedy mama zostawi na chwilę małego hipka. Pewnie zajmie mu to dłuższy czas, więc płynę dalej czując, jakbym była w środku najprawdziwszego kina akcji.</p>
<p><a href="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/02/zen-142.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-931" title="SONY DSC" src="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/02/zen-142.jpg?w=300&h=200" alt="" width="300" height="200" /></a></p>
<p>Zatrzymuję się przy kolejnych gromadkach hipopotamów  i obserwuję ich leniwe popołudnie. Znowu mama z młodym, którego chowa przed wścibskimi oczami gapiów. Jestem tak blisko, ale nie czuję strachu, chociaż wiem, że to właśnie te słodkie stworzenia stanowią największe zagrożenie dla ludzi w Afryce. Wtem oddalony od stada samiec otwiera paszczę i ziewa przeciągle, pokazując wielkie kły. Strzelam serię zdjęć na aparacie jednocześnie robiąc odbitki w myślach &#8211; chcę zapamiętać dokładnie każdą chwilę i zachować te cudowne wspomnienia.</p>
<div id="attachment_933" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a href="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/02/zen-096.jpg"><img class="size-medium wp-image-933" title="SONY DSC" src="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/02/zen-096.jpg?w=300&h=200" alt="" width="300" height="200" /></a><p class="wp-caption-text">Mama z małym hipkiem</p></div>
<p><a href="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/02/zen-109.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-934" title="SONY DSC" src="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/02/zen-109.jpg?w=300&h=200" alt="" width="300" height="200" /></a></p>
<p>Kiedy jestem już prawie z powrotem na brzegu, dostrzegam coś dziwnego, poruszającego się po powierzchni wody. Niesamowite &#8211; to krokodyl, który właśnie pożera swoją zdobycz! Szybko chowa się po wodą, ale cierpliwość mnie wynagradza &#8211; po chwili ukazują się aż dwa groźne gady trzymające w pyskach martwą już antylopę. To wspaniałe uczucie być w środku dziczy, która nie zna człowieka&#8230;</p>
<div id="attachment_935" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a href="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/02/zen-153.jpg"><img class="size-medium wp-image-935" title="SONY DSC" src="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/02/zen-153.jpg?w=300&h=200" alt="" width="300" height="200" /></a><p class="wp-caption-text">Drapieżne gady pożerają swoją zdobycz</p></div>
<div id="attachment_936" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a href="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/02/zen-172.jpg"><img class="size-medium wp-image-936" title="SONY DSC" src="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/02/zen-172.jpg?w=300&h=200" alt="" width="300" height="200" /></a><p class="wp-caption-text">Co to może być - koza czy antylopa?</p></div>
<p>Krótka przerwa i przesiadam się z łodzi do jeepa. Podziwiam soczyście zieloną przyrodę i wypatruję zwierząt. Najpierw na drodze staje stadko zebr, a po chwili dołączają do nich antylopy. Kiedy wjeżdżamy w gęstwinę, ktoś zauważa w oddali słonia. Zbaczamy z głównej drogi i wjeżdżamy wgłąb w lasu. Przewodniczka gwałtownie hamuje &#8211; oto całe stado olbrzymów przekracza drogę naprzeciw nas! Naliczyłam ich około trzydziestu, w tym młode goniące za mamą. W końcu giną w zaroślach, a my jedziemy dalej.  Wtem ogromny samiec wraca się i patrzy w naszą stronę. Rozlega się głośne trąbienie &#8211; słoń macha przy tym uszami i ostrzega, żeby się nie zbliżać. Szybko wycofujemy się na główną drogę; stojąc w zaroślach możemy nie zauważyć nadchodzących słoni, a wtedy nie zdążylibyśmy już odjechać.</p>
<div id="attachment_937" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a href="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/02/zen-005.jpg"><img class="size-medium wp-image-937" title="SONY DSC" src="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/02/zen-005.jpg?w=300&h=200" alt="" width="300" height="200" /></a><p class="wp-caption-text">Przed nami przemaszerowało stado 30 słoni!</p></div>
<p><a href="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/02/zen-002.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-938" title="SONY DSC" src="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/02/zen-002.jpg?w=300&h=200" alt="" width="300" height="200" /></a>Ostatnia klatka w pamięci. Widzę szerokie jeziorko, w którym moczy się stado hipopotamów. Po jego drugiej stronie stoi dumna żyrafa i spogląda na nas ciekawie. Wokół niej pasą się zebry. Kawałek dalej dwie inne żyrafy odprawiają swoje gody. Przestraszone guźce kryją się w zaroślach. Wszystko razem tworzy niesamowity obrazek, aż nie mogę uwierzyć w moje szczęście.</p>
<p><a href="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/02/zen-098.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-939" title="SONY DSC" src="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/02/zen-098.jpg?w=300&h=200" alt="" width="300" height="200" /></a>Słońce powoli zachodzi, a ja zapamiętuję każdy kolor, dźwięk i zapach. Potem odtwarzam moje obrazy i widzę wszystko od nowa. Czuję się częścią tego świata, który pochłania mnie z każdym swym oddechem. Z głową pełną wrażeń w końcu zasypiam&#8230;</p>
<div class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a href="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/02/zen-121.jpg"><img title="SONY DSC" src="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/02/zen-121.jpg?w=300&h=200" alt="" width="300" height="200" /></a><p class="wp-caption-text">Czy można nie zakochać się w Afryce?</p></div>
<p style="text-align:center;">
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/projectwildlife.wordpress.com/924/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/projectwildlife.wordpress.com/924/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/projectwildlife.wordpress.com/924/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/projectwildlife.wordpress.com/924/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/projectwildlife.wordpress.com/924/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/projectwildlife.wordpress.com/924/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/projectwildlife.wordpress.com/924/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/projectwildlife.wordpress.com/924/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/projectwildlife.wordpress.com/924/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/projectwildlife.wordpress.com/924/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/projectwildlife.wordpress.com/924/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/projectwildlife.wordpress.com/924/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/projectwildlife.wordpress.com/924/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/projectwildlife.wordpress.com/924/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=projectwildlife.wordpress.com&#038;blog=18709878&#038;post=924&#038;subd=projectwildlife&#038;ref=&#038;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://projectwildlife.wordpress.com/2012/02/01/st-lucia-inny-swiat/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/6f6f444d75305ee428cdd059a85bc7fb?s=96&#38;d=monsterid&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">nataliavet</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/02/zen-1591.jpg?w=300" medium="image">
			<media:title type="html">SONY DSC</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/02/zen-135.jpg?w=300" medium="image">
			<media:title type="html">SONY DSC</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/02/zen-151.jpg?w=300" medium="image">
			<media:title type="html">SONY DSC</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/02/zen-142.jpg?w=300" medium="image">
			<media:title type="html">SONY DSC</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/02/zen-096.jpg?w=300" medium="image">
			<media:title type="html">SONY DSC</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/02/zen-109.jpg?w=300" medium="image">
			<media:title type="html">SONY DSC</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/02/zen-153.jpg?w=300" medium="image">
			<media:title type="html">SONY DSC</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/02/zen-172.jpg?w=300" medium="image">
			<media:title type="html">SONY DSC</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/02/zen-005.jpg?w=300" medium="image">
			<media:title type="html">SONY DSC</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/02/zen-002.jpg?w=300" medium="image">
			<media:title type="html">SONY DSC</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/02/zen-098.jpg?w=300" medium="image">
			<media:title type="html">SONY DSC</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/02/zen-121.jpg?w=300" medium="image">
			<media:title type="html">SONY DSC</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Afrykańska mafia</title>
		<link>http://projectwildlife.wordpress.com/2012/01/28/afrykanska-mafia/</link>
		<comments>http://projectwildlife.wordpress.com/2012/01/28/afrykanska-mafia/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 28 Jan 2012 22:46:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nataliavet</dc:creator>
				<category><![CDATA[Operacja Dzika Afryka]]></category>
		<category><![CDATA[Zrealizowane projekty]]></category>
		<category><![CDATA[Afryka]]></category>
		<category><![CDATA[dzikie zwierzęta]]></category>
		<category><![CDATA[mafia]]></category>
		<category><![CDATA[nosorożce]]></category>
		<category><![CDATA[RPA]]></category>
		<category><![CDATA[safari]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://projectwildlife.wordpress.com/?p=914</guid>
		<description><![CDATA[Kiedy poszli gasić pożar, nie wiedzieli, jak ogromne straty poniosą tego dnia. Wszystko było z góry zaplanowane, a okrutny podstęp sprawdził się w stu procentach. Gdy tylko powstał alarm, każdy rzucił się, by ratować park przed zniszczeniem i mieszkające w nim gepardy przed ogniem i pewną śmiercią. Ale pożar nie wybuchł samoistnie – miał dać [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=projectwildlife.wordpress.com&#038;blog=18709878&#038;post=914&#038;subd=projectwildlife&#038;ref=&#038;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Kiedy poszli gasić pożar, nie wiedzieli, jak ogromne straty poniosą tego dnia. Wszystko było z góry zaplanowane, a okrutny podstęp sprawdził się w stu procentach. Gdy tylko powstał alarm, każdy rzucił się, by ratować park przed zniszczeniem i mieszkające w nim gepardy przed ogniem i pewną śmiercią. Ale pożar nie wybuchł samoistnie – miał dać czas mafii na wykonanie zadania. Niestety ich plan się powiódł. Kiedy ratownicy wrócili do parku, było już po wszystkim.<a href="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/01/safari-035.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-916" title="safari 035" src="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/01/safari-035.jpg?w=300&h=225" alt="" width="300" height="225" /></a></p>
<p>Róg nosorożca jest wart trzy razy więcej, niż taka sama ilość złota, czy kokainy, a dokładnie 250 tys. dolarów. To dlatego uzbrojeni w najnowocześniejsze maszyny kłusownicy polują na zwierzęta, najczęściej strzelając do nich z helikoptera przy użyciu noktowizora i pod osłoną nocy. Ale znają też inne metody i są w stanie dopuścić się każdej zbrodni. Dlatego w tej wojnie giną również ludzie, czyli wszyscy przypadkowi świadkowie.</p>
<p><a href="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/01/safari-015.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-917" title="safari 015" src="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/01/safari-015.jpg?w=300&h=225" alt="" width="300" height="225" /></a></p>
<p>Sproszkowany róg trafia do Chin, gdzie wciąż wierzy się, iż ma on właściwości zdrowotne i działa pozytywnie na potencję. Trzy niezależne badania naukowe na najlepszych uczelniach w różnych częściach świata zgodnie potwierdziły, że jest to mit &#8211; dalekie od prawdziwości przekonanie, które zabija rocznie około 400 nosorożców. W takim tempie za 15 lat te niezwykłe stworzenia wyginą bezpowrotnie.<a href="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/01/safari-032.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-918" title="safari 032" src="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/01/safari-032.jpg?w=300&h=225" alt="" width="300" height="225" /></a></p>
<p>Nosorożce, które tamtego dnia zaatakowano, miały dużo szczęścia. Jako jedyne przeżyły napaść kłusowników i chociaż pozbawione swych pięknych rogów, to wracają powoli do zdrowia. Weterynarz codziennie przyjeżdża umyć ciężko gojące się rany, a zwierzęta czują się coraz lepiej. Jednakże pewnie nigdy nie zapomną krzywdy, jaka została im wyrządzona, tak jak i ja nie zapomnę widoku okaleczonych nosorożców…</p>
<p><a href="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/01/safari-034.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-919" title="safari 034" src="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/01/safari-034.jpg?w=300&h=225" alt="" width="300" height="225" /></a></p>
<p><a href="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/01/safari-040.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-920" title="safari 040" src="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/01/safari-040.jpg?w=300&h=225" alt="" width="300" height="225" /></a></p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/projectwildlife.wordpress.com/914/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/projectwildlife.wordpress.com/914/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/projectwildlife.wordpress.com/914/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/projectwildlife.wordpress.com/914/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/projectwildlife.wordpress.com/914/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/projectwildlife.wordpress.com/914/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/projectwildlife.wordpress.com/914/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/projectwildlife.wordpress.com/914/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/projectwildlife.wordpress.com/914/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/projectwildlife.wordpress.com/914/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/projectwildlife.wordpress.com/914/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/projectwildlife.wordpress.com/914/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/projectwildlife.wordpress.com/914/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/projectwildlife.wordpress.com/914/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=projectwildlife.wordpress.com&#038;blog=18709878&#038;post=914&#038;subd=projectwildlife&#038;ref=&#038;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://projectwildlife.wordpress.com/2012/01/28/afrykanska-mafia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/6f6f444d75305ee428cdd059a85bc7fb?s=96&#38;d=monsterid&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">nataliavet</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/01/safari-035.jpg?w=300" medium="image">
			<media:title type="html">safari 035</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/01/safari-015.jpg?w=300" medium="image">
			<media:title type="html">safari 015</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/01/safari-032.jpg?w=300" medium="image">
			<media:title type="html">safari 032</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/01/safari-034.jpg?w=300" medium="image">
			<media:title type="html">safari 034</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/01/safari-040.jpg?w=300" medium="image">
			<media:title type="html">safari 040</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Pod Lwią Skałą</title>
		<link>http://projectwildlife.wordpress.com/2012/01/26/pod-lwia-skala/</link>
		<comments>http://projectwildlife.wordpress.com/2012/01/26/pod-lwia-skala/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 26 Jan 2012 13:18:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nataliavet</dc:creator>
				<category><![CDATA[Operacja Dzika Afryka]]></category>
		<category><![CDATA[Zrealizowane projekty]]></category>
		<category><![CDATA[Afryka]]></category>
		<category><![CDATA[dzikie zwierzęta]]></category>
		<category><![CDATA[lwy]]></category>
		<category><![CDATA[RPA]]></category>
		<category><![CDATA[wolontariat]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://projectwildlife.wordpress.com/?p=901</guid>
		<description><![CDATA[Za siedmioma rzekami, za siedmioma górami, w malowniczo położonej miejscowości Drakenstein, ktoś zrobił dobry uczynek i zaopiekował się sierotą. Nie byłoby w tym może nic dziwnego, gdyby nie to, że ową sierotą była malutka lwica, której nadano imię Suzanna. Jej mama nie była jeszcze gotowa na swój pierwszy miot i opuściła młode kocięta. Samotne, nie [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=projectwildlife.wordpress.com&#038;blog=18709878&#038;post=901&#038;subd=projectwildlife&#038;ref=&#038;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Za siedmioma rzekami, za siedmioma górami, w malowniczo położonej miejscowości Drakenstein, ktoś zrobił dobry uczynek i zaopiekował się sierotą.</p>
<div id="attachment_902" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a href="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/01/lwy_ola-355.jpg"><img class="size-medium wp-image-902" title="lwy_ola 355" src="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/01/lwy_ola-355.jpg?w=300&h=225" alt="" width="300" height="225" /></a><p class="wp-caption-text">W dolinie Drakenstein...</p></div>
<p>Nie byłoby w tym może nic dziwnego, gdyby nie to, że ową sierotą była malutka lwica, której nadano imię Suzanna. Jej mama nie była jeszcze gotowa na swój pierwszy miot i opuściła młode kocięta. Samotne, nie potrafiły poradzić sobie na afrykańskiej sawannie pełnej niebezpieczeństw. Przeżyła tylko Suzanna.</p>
<div id="attachment_903" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a href="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/01/lwy_ola-329.jpg"><img class="size-medium wp-image-903" title="lwy_ola 329" src="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/01/lwy_ola-329.jpg?w=300&h=225" alt="" width="300" height="225" /></a><p class="wp-caption-text">Suzanna jest zawsze w dobrym humorze, kiedy wie, że zbliża się pora obiadowa</p></div>
<p>Do ośrodka trafiła, kiedy miała zaledwie dwa miesiące. Wkrótce dołączyły do niej kolejne uratowane lwy. Teraz ma 12 lat i chociaż jest nieoswojona, to nigdy nie powróci na wolność, gdyż matka nie nauczyła jej polować. Na szczęście nie musi się już martwić o jedzenie – mieszka wygodnie na ogromnych wybiegach, a kocia drzemka na drzewie (lub pod) stała się szybko jej ulubionym zajęciem.</p>
<div id="attachment_904" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a href="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/01/lwy_ola-059.jpg"><img class="size-medium wp-image-904" title="lwy_ola 059" src="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/01/lwy_ola-059.jpg?w=300&h=225" alt="" width="300" height="225" /></a><p class="wp-caption-text">Brutus i Suzanna są zgraną parą - oboje uwielbiają słodkie lenistwo</p></div>
<p>Suzanna nie jest samotna. Swoje królestwo dzieli z przyjacielem – przepięknym samcem o lwim sercu. Brutus urodził się w Europie i od maleńkości zmuszany był do pracy w cyrku. Kiedy zabierano go z Francji, miał połamane żebra i uszkodzoną żuchwę tak, że właściwie nie mógł samodzielnie jeść. Wszystko dzięki „treserom”, którzy katowali zwierzę dla własnego zarobku. Zastanawiające, jak niewiele znaczy życie zwierząt w oczach nieludzkich okrutników…</p>
<div id="attachment_905" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a href="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/01/lwy_ola-300.jpg"><img class="size-medium wp-image-905" title="lwy_ola 300" src="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/01/lwy_ola-300.jpg?w=300&h=225" alt="" width="300" height="225" /></a><p class="wp-caption-text">Lion Sanctuary - dom dla uratowanych i urodzonych w niewoli lwów</p></div>
<p>Obecnie w sierocińcu mieszka 45 lwów, w tym trzy białe i jeden młody. Nie są nękane przez turystów, a raczej mogą żyć spokojnie wedle własnego rytmu i odpocząć od krzywd, jakie je kiedyś spotkały. Mam nadzieję, że dzięki praktyce będę mogła już niedługo zaangażować się w pomoc medyczną wszystkim potrzebującym zwierzętom.</p>
<p>Bo weterynarz dzikich zwierząt to zawód i jednocześnie pasja. Pasja na całe życie&#8230;</p>
<div id="attachment_906" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a href="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/01/lwy_ola-097.jpg"><img class="size-medium wp-image-906" title="lwy_ola 097" src="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/01/lwy_ola-097.jpg?w=300&h=225" alt="" width="300" height="225" /></a><p class="wp-caption-text">bardzo rzadki biały lew</p></div>
<p style="text-align:center;">. . .</p>
<p>Pobyt w Kapsztadzie i wycieczki sponsoruje africangamesafari.com – organizator wycieczek po Afryce. Dziękuję!</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/projectwildlife.wordpress.com/901/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/projectwildlife.wordpress.com/901/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/projectwildlife.wordpress.com/901/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/projectwildlife.wordpress.com/901/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/projectwildlife.wordpress.com/901/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/projectwildlife.wordpress.com/901/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/projectwildlife.wordpress.com/901/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/projectwildlife.wordpress.com/901/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/projectwildlife.wordpress.com/901/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/projectwildlife.wordpress.com/901/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/projectwildlife.wordpress.com/901/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/projectwildlife.wordpress.com/901/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/projectwildlife.wordpress.com/901/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/projectwildlife.wordpress.com/901/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=projectwildlife.wordpress.com&#038;blog=18709878&#038;post=901&#038;subd=projectwildlife&#038;ref=&#038;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://projectwildlife.wordpress.com/2012/01/26/pod-lwia-skala/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/6f6f444d75305ee428cdd059a85bc7fb?s=96&#38;d=monsterid&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">nataliavet</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/01/lwy_ola-355.jpg?w=300" medium="image">
			<media:title type="html">lwy_ola 355</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/01/lwy_ola-329.jpg?w=300" medium="image">
			<media:title type="html">lwy_ola 329</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/01/lwy_ola-059.jpg?w=300" medium="image">
			<media:title type="html">lwy_ola 059</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/01/lwy_ola-300.jpg?w=300" medium="image">
			<media:title type="html">lwy_ola 300</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://projectwildlife.files.wordpress.com/2012/01/lwy_ola-097.jpg?w=300" medium="image">
			<media:title type="html">lwy_ola 097</media:title>
		</media:content>
	</item>
	</channel>
</rss>
